Re: 2 czy 4 GB do laptopa?

Autor: Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk_at_epsilon.eu.org>
Data: Fri 17 Aug 2007 - 23:22:42 MET DST
Message-ID: <slrnfcc4d2.gk3.Mariusz.Kruk@epsilon.rdc.pl>
Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Andrea
>>>>> Nie masz racji. Jak sam zauważyłeś, prawo majątkowe to nie licencja.
>>>>> Właśność którą podałeś jako przykład, jest prawem majątkowym. A licencja
>>>>> nie. I jeśli mi udzielisz licencji to musisz precyzyjnie ograniczyć co
>>>>> mi wolno. Jeśli gdzieś będziesz nieprecyzyjny to nie możesz mi udowodnić
>>>>> że złamałem warunki licencji jeśli to wykorzystam. Ergo, jestem w prawie
>>>>> użyć programu w ten sposób. Oczywiście, jeśli nie łamię ograniczeń
>>>>> nałożonych przez prawo jako takie.
>>>> Cały czas mówisz jedno, ale mówisz _o_ drugim.
>>> Jaaaasne.
>> Wiesz, to w sumie nie moja sprawa. Rób jak chcesz, najwyżej to Ty
>> będziesz mieć nieprzyjemności.
>Nie widzę powodu by je mieć.

Twój problem.

>>>>> Wymyśliłem taki przykład: Mamy Win2k OEM. Mam prawo zainstalować ją na
>>>>> jednym komputerze i tylko na jednym. Nie mam prawa przenieść systemu na
>>>>> inny. I teraz meritum: nie instaluję go na żadnej fizycznej maszynie,
>>>>> zamiast tego instaluję ją na maszynie wirtualnej, powiedzmy VMWare
>>>>> pracującym pod linuksem. Robię to JEDEN raz. Następnie zgrywam plik
>>>>> maszyny, przenoszę na inny komputer pracujący pod Linuksem, FreeBSD czy
>>>>> nawet pod Windows i tam uruchamiam pod VMWare Playerem.
>>>>> Pokaż mi zapis licencji, który mi takiego postępowania zabrania.
>>>> Wiesz, nie uczę się EULA na pamięć.
>>>> Co nie znaczy, że nie byłoby do przepchnięcia w sądzie. Kwestia, jak
>>>> zdefiniować komputer. Podejrzewam, że sprawa mogłaby być dość ciekawa,
>>>> aczkolwiek podejrzewam, że znowu istotny mógłby być np. właśnie art.5
>>>> KC.
>>> Nie ma podstaw do wytoczenia sprawy. Nie łamię warunków licencji.
>> Ty tak twierdzisz.
>Tak, ja tak twierdzę.

Ale masz jakieś wsparcie?

>>>>> Zwróć
>>>>> uwagę, że MS dopiero niedawno zauważył problem, wprowadzając odpowiednie
>>>>> ograniczenia do EULA Visty.
>>>> Bo to przecież proste tłumaczenie z angielskiego.
>>> Cokolwiek miałeś na myśli.
>> To, że to licencja "standardowa" i jak komuś w usiech coś się przywidzi,
>> to i w polskim tłumaczeniu robią poprawki.
>Cóż, cokolwiek masz na myśli. Zupełnie nie o tłumaczenie mi chodziło
>tylko o nowe zapisy w EULA Visty (których nie było przy XP). Zapisy,
>które są tam od początku dystrybucji systemu i które różnią się w
>zależności od wersji systemu (hint: w wersji Ultimate jest dozwolona
>wirtualizacja)

Zgadnij skąd tam się wzięły.

>>>>>>>>> Załapałeś? Konstytucja definiuje wolność, a ustawa wyznacza jej granice,
>>>>>>>>> ograniczając ją.
>>>>>>>> Pokaż mi konstytucyjną wolność do łamania prawa autorskiego.
>>>>>>> Kpisz czy celowo przeinaczasz przykład? Przypominam, że od początku
>>>>>>> chodziło o to, że godząc się na zapis twojej licencji zgadzam się na
>>>>>>> ograniczenia nałożone przez Ciebie na użytkowanie programu. Jeśli jednak
>>>>>>> źle sformułujesz jakiś zapis i znajdę sposób żeby to wykorzystać
>>>>>>> zyskując więcej praw niż chciałeś mi dać, to mogę to zrobić, O ILE
>>>>>>> USTAWA MI TEGO NIE ZABRONI, lub przepisy niższego rzędu wynikające z
>>>>>>> ustawy. Tylko tyle, i jednocześnie aż tyle.
>>>>>> Zaraz, zaraz. Nie zmieniaj wersji. Jeśli napiszę coś innego niż chciałem
>>>>>> napisać, to owszem, mogę mieć problem. Na przykład, napisałem, że można
>>>>>> używać oprogramowania na komputerach z czerwoną obudową, bo myślałem, że
>>>>>> istnieje tylko jeden egzemplarz takiego komputera. Ale jest to cokolwiek
>>>>>> inny przypadek niż brak prawa do użytkowania w ogóle, który jest stanem
>>>>>> domyślnym, o ile licencja nie da do tego praw.
>>>>> Ale my nie mówiliśmy W OGÓLE o sytuacji braku licencji. Mówiliśmy o
>>>>> sytuacji wykorzystania luki, braku pewnych ograniczeń w tejże. Patrz
>>>>> przykład wyżej.
>>>> Mówiliśmy o braku licencji na pewne wykorzystanie dzieła.
>>>> Masz licencję na używanie dzieła pod warunkiem spełnienia pewnych
>>>> określonych warunków. I jeśli te warunki nie są spełnione, nie masz
>>>> prawa używać dzieła. To proste.
>>> W przykładzie z VMware i Windows miała miejsce nieprzewidziana w
>>> licencji sytuacja dotycząca użycia programu. I nie doszło tam do
>>> naruszenia postanowień EULA.
>> Nie doszło, bo Ty tak mówisz? Czy może się podeprzesz jakimś
>> orzecznictwem?
>O ile wiem MS nie wytoczył nikomu sprawy w Polsce z powodu wirtualizacji
>któregoś z ich systemów, nie mogę więc się podeprzeć orzecznictwem.

Dziękuję, więcej pytań nie mam.
EOT z mojej strony.

-- 
  Kruk@ -\                   | Heavy  voodoo here. I can't even believe you
          }-> epsilon.eu.org | are reading this.  Are you crazy? Don't even
http:// -/                   | think about adjusting these[...](squid.conf)
                             | 
Received on Fri Aug 17 23:25:09 2007

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.1.8 : Fri 17 Aug 2007 - 23:51:14 MET DST