Re: Dysk IBM 61GB "Made in Hungary" - 2 lata i cos nie tak ... - WARTO CZYT.

Autor: Basior John (basior_at_o2.pl)
Data: Mon 28 Apr 2003 - 16:02:15 MET DST


>od ponad 2 lat jestem posiadaczem dysku zawartego w temacie, juz na
>pierwszym naszym spotkaniu niezbyt go lubilem (bo glosno talerze
>dzialaly) - ale cieszylem sie ze taki szybki
>
>po jakims roku okazalo sie ze ma bady - nie duzo ale ma...
>no to happy chcialem go zaniesc do serwisu, ale przedtem zrobilem
>sobie formacik dosowy i nagle bady zniknely ... skanowania we
>wszystkim w czym moglem (Nortony, ScnDiski i wogle) nic ich nie
>przywrocilo

jak to sie moglo stac ?

>od pol roku wlaczylem w specjalnym sofcie by IBM wyciszenie - cos to
>dalo (malo ale...) to jednak dysk zaczal chrupac sobie ... wiec
>niedawno chcialem znowu go przestawic na wyzsze obroty, ale dalej
>chrupie ...
>
>od jakis 2 tygodni dysk bardzo, ale to bardzo glosno startuje - bo go
>duzo uzywam (to nie jest jakis normalny dzwiek tylko jak odrzutowiec)

co poradzicie mi kochani grupowicze ? - ogolnie dysk mnie wqrza !!

>bede wdzieczny za kazda odpowiedz i trud jaki wlozyliscie w
>przeczytanie tak dlugiego posta
>pzdr.

dysk ma gwarancje 3 letnia, ale jak co powiedziec serwisantowi ?



To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.1.7 : Wed 19 May 2004 - 10:02:42 MET DST