Re: crack

Autor: Pszemol (Pszemol_at_PolBox.com)
Data: Tue 27 Jun 2000 - 23:11:16 MET DST


"Jacek Fiok" <j.fiok_at_zodiac.mimuw.edu.pl> wrote in message news:slrn8li99r.bq0.j.fiok_at_fiokodomek.fiok.org.pl...
> Sat, 24 Jun 2000 14:18:52 +0200, Artur Czeczko napisal(a):
>
> >Hmm... To ja się podzielę swoimi spostrzeżeniami.
> >Dyskusje na temat używania pirackiego oprogramowania nie są nowością.
> >Pojawiają się w newsach od dawna. Z tym że dawniej jednak większość
> >była przeciwko piractwu. Teraz tylko nieliczni sprzeciwiają się
> >kradzieży
> >programów. Czyli jednak ktoś czyjeś poglądy zmienił...
> >
> >Swoją drogą pozapisuję sobie ksywki, inicjały itp. ludzi, którzy są
> >za piractwem. Być może w razie ewentualnych przyszłych interesów
> >warto wiedzieć, czy w przypadku osoby X można liczyć na uczciwość.
>
> Jest jeszcze jedna sprawa.
> Co by nie gadać, kradzież egzemplarza oprogramowania jednak dosyć sporo się
> różni od kradzieży samochodu.

No jasne. No chyba, że tym samochodem będzie stary maluch w podobnej cenie :-)

> Po pierwsze, jak spiracisz windowsy, to nikt nie stracił niczego namacalnie
> materialnego (tzn. nikomu nic nie zniknęło sprzed domu, ani z pokoju).

Mylisz się. Albo Bill Gates stracił te kilkaset złotych albo Linus stracił
następnego zwolennika swojego systemu. Nie mów mi, że ktoś kradł Windows
aby go nie używać... A jesli go używa to wyrządza szkodę nie zapłaciwszy.

> Po drugie, strata indukowana rozkłada się na ogromną korporację. (rodzi to z
> kolei problemy typu: no dobrze, jeden pirat nic się nie stało, ale nie można
> tak mówić - no bo jeśli każdy spiraci, to...? ale to już inna sprawa).

Najgorsze, że nie tylko na tą korporację się to rozkłada.

> I jeszcze jedno - co innego kopiarnia CD, a co innego jak ktoś sobie kupi
> gierkę za 20zł na stadionie bo 150zł zarabia przez tydzien albo dwa.

No cóż, jeśli kogoś nie stać na drogie zabawki to jest usprawiedliwiony
aby je kraść... Gratuluję postawy uczciwego Polaka!

> I na koniec chcialem powiedziec, ze wcale nie pochwalam piractwa, ani nikogo
> do niego nie zachecam.

Właśnie to zrobiłeś w poprzednim paragrafie tłumaczać naiwnie że to nic
złego ukraść coś, co bardzo chcesz mieć ale Cię na to nie stać...

> Staram sie tylko mowic o realiach i w takiej kategorii, ze ja
> _rozumiem_ te zjawiska i motywy dzialania tych czy innych ludzi.

Jak widać nie rozumiesz... mało tego, na dodatek wprowadzasz w błąd innych.



To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.1.7 : Tue 18 May 2004 - 20:17:07 MET DST