Olaf Frikiov Skiorvensen pisze:
Wcale nie przypadkiem, dnia Sun, 1 Dec 2019 18:29:12 +0100
doszła do mnie wiadomość <5de3f868$0$17349$65785112@news.neostrada.pl>
od Borneq <borneq@antyspam.hidden.pl> :
PO pierwsze: przez klucz USB, czy możliwe że wirus ładuje się do
jakiegoś miejsca niewidocznego w katalogu a potem się aktywuje?
Outlook.com, OneDrive - czy są tam jakieś pliki? jak je wykasować
Dodatki Mozilla, czy ładuje skądś zapamiętane czy instalowane są zawsze
nowe?
USB do dno kompletne. Zaawansowane, bezpieczne systemy(jak Qubes OS) stosują
maszyny
wirtualne izolujące podsystem USB od reszty systemu(wsio jak leci, drukarki,
pendrajwy,
klawiatury i myszy).
USB = szyna danych wystawiona na "zewnątrz". Genialne. Zero + sygnał.
Każde urządzenie podpięte po USB musi się "przedstawiać". Każde może
udawać inne. Głupie gniazdko zasilania, do którego tak ochoczo i
wszędzie wpinamy przez USB swoje smarfony może być źródłem
wirusa/trojana. Może np. "przedstawiać" się jako zewnętrzna klawiatura.
A często takie klawiatury są zdefiniowane jako urządzenia zaufane.
Z jakiegoś powodu "firmowe" stacjonarne komputery DELLa mają cały czas
gniazda PS2 do podczepienia myszy i klawiatury. Chcesz minimum
bezpieczeństwa w firmie? Wyłącz w BIOSie wszystkie gniazda USB.
Chcesz minimum bezpieczeństwa dla swojego smartfona? Używaj do ładowania
tylko kabli z przerwanym torem sygnałowym.
|