Stary Compaq i wyjątkowo kiepskie transfery w LAN

Autor: Adam 'Adak' Kępiński <adak61_at_gazeta.pl>
Data: Mon 12 Nov 2007 - 00:08:41 MET
Message-ID: <fh8219$9bv$1@inews.gazeta.pl>
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"

Mam troche nietypowy problem - dotyczy on obecnie W2k, ale wczesniej to
samo dzialo sie gdy na tym komputerze bylo postawione Freesco 0.2.7 stad
wniosek, ze nie jest to wina systemu.

Otoz na tym sprzecie (to stary Compaq z PII 400MHz na pokladzie) dzieja
sie dziwy, jesli chodzi o transfery przez siec.
Mam w domu polozona 100'ke i ogolnie - dziala niezle.
Jednak na tym komputerze Upload oscyluje w granicach 2-4MB/s, a
Download... 200-500kB/s!
Tragedia!

Z poczatku myslalem, ze to wina sieciowki (zintegrowana), ale po wymianie
na 3com na PCI jest dokladnie to samo. Zadnych odchylek.

Myslalem ze to dysk (choc dysk z takim zapisem to jakis dowcip, a system
chodzil normalnie), wiec z 7.6GB Quantum ewoluowal (Ghost) do 40GB
Seagate'a.

Nic to nie dalo.

Troche nie mam pomyslu jak to ugryzc - w samym dzialaniu kompa to nie
przeszkadza, bo najczesciej sluzy on jako drugi malenski zapasowy
komputerek (poczta, mail, grupy), ale gdy najdzie mnie ochota zeby odpalic
tam serwer ftp (i jak mowilem - niewazne czy na Linuxie czy w Windowsach)
to troche szlag czlowieka trafia.

Te transfery sa zupelnie niezmienne - niezalezne od dysku, sieciowki czy
kabla. Ki czort???

Sprobuje jeszcze podlaczyc calosc nie do switcha w routerze, ale
osobnego - tylko ze ostatnim razem nic to nie dalo.

Pomysly? Na pewno nie chce sie go pozbywac, ale jesli nawet RealVNC ma
problem z plynnym dzialaniem to jest to problem... Transfery po sieci
oscyluja w granicach wartosci ktore podalem, w zaleznosci ktory komputer
je generuje.

Pozdrawiam i TIA,

-- 
Adam 'Adak' Kępiński    adak61@tlen.pl    GG: 1004327
zdjęcia koncertowe i teatralne: http://www.adak.int.pl
"Nie ma dobrych wyborów, może być tylko mniejsze zło"
Received on Mon Nov 12 00:10:05 2007

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.1.8 : Mon 12 Nov 2007 - 00:51:07 MET